22 Marzec 2011 Autor: fafkulec
No.
Wreszcie sfajczyliśmy cholerę.
Na czarno.
A nadwęglone truchło chcieliśmy utopić w Bałtyku.
Tylko wiedźma ciągle na powierzchni dryfowala, niech ją szlag, jaka zawzięta…
Marzanna.
Napisane w codzienności | 1 komentarz
Trzeba było nie zapominać o betonowych bucikach.
Komentarze RSS
Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:
You are commenting using your WordPress.com account. ( Log Out / Zmień )
You are commenting using your Twitter account. ( Log Out / Zmień )
You are commenting using your Facebook account. ( Log Out / Zmień )
Connecting to %s
Powiadom mnie o nowych komentarzach poprzez e-mail.
Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.
Trzeba było nie zapominać o betonowych bucikach.