No. Wreszcie sfajczyliśmy cholerę. Na czarno. A nadwęglone truchło chcieliśmy utopić w Bałtyku. Tylko wiedźma ciągle na powierzchni dryfowala, niech ją szlag, jaka zawzięta… Marzanna.
Archiwum z Marzec 2011
trup
Opublikowany w codzienności 22 Marzec 2011 | 1 komentarz »
chrzęści
Opublikowany w codzienności 11 Marzec 2011 | Komentarzy: 2 »
Mam piach we włosach. I w zębach mi chrzęści. – A wcale się nie tarzałam lubieżnie po plaży. (Tłumaczę czy się żalę?) – Po co komu takie wichury? Syfem z ulicy w twarz bezczelnie strzela, fajki nie idzie zapalić, fryzura a’la wkurwiony Chopin gratis. No ja nie wiem, czy ja się pisałam na taką promocję, [...]
e tam
Opublikowany w codzienności 2 Marzec 2011 | Zostaw Komentarz »
Jednak nie zdechłam. Zadziwiające – bo to naprawdę przypominało śmiertelny uścisk trzewi. Ech. To by jeszcze było jakieś stylowe zejście, ale nie… Jak przyjdzie co do czego to będzie pewnie znacznie bardziej banalnie i obciachowo. W temacie obciachu – doszłam również do bardzo odkrywczego wniosku iż nie posiadam serca. Znaczy mięsień mam – widziałam kiedyś [...]