Jakoś mnię naszło przy piątku sobie poswawolić. Jako, że chwilowo jestem na diecie bezmęskiej, a z etanolem szaleję rzadko – poszukałam sobie jakiejś innej haniebnej rozpusty. Zeżarłam zatem w przypływie weny chyba z milion barbakanek (barbakanków?) i zapiłam to kolejno wstrętnie słodką pepsi, następnie niemożebnie ulepkowym 7upem, a teraz kończę landrynkowy sok winogronowy. Już dawno [...]
Archiwum z Luty 2011
swawole
Opublikowany w codzienności 25 Luty 2011 | Komentarzy: 2 »
niedobra niedobrość
Opublikowany w nerwamam 20 Luty 2011 | Komentarzy: 2 »
Albowiem spośród milionów zdyscyplinowanych osób, które przykładnie pracują/żyją/organizują się dobrze, Fafkulec akurat odstaje. Od normy w sensie. Nie ogarnia czyli. Się skupia na jakichś tam, że praca, że coś tam. I nie pisze. Bezczelnie. Miesiącami. . Zapalenie oskrzeli i gorączka dopiero wstawiły Fafkulca na odpowiedni poziom maligny, żeby sobie przypomnieć. Żałość ogarnęła mnie wręcz potworna. [...]