Zaczynam nową dietę.
Dietę do zadań specjalnych.
Bo ta codzienna, z przyzwyczajenia jakoś od lat, odruchowo prowadzona, owocowo-warzywna-jogurtowa-zdrowa-zielono-czerwono-biało-herbaciasta, w pewnych aspektach nie ma takiego oddziaływania jakie bywa potrzebne.
Czasem więc trzeba sięgnąć po zdecydowanie większy kaliber.
Dziś idzie mi świetnie.
Śniadanie (pierwsze): jajecznica z dwóch dorodnych kurzych jajek na mleku, dwie kromki razowca z ogórkiem kiszonym, herbacioszek, czarny ma się [...]
Archiwum z luty, 2009
weź się lecz
Opublikowany w codzienności 28 luty 2009 | Komentarzy: 8 »
jak workiem kartofli
Opublikowany w nerwamam 13 luty 2009 | Komentarzy: 5 »
Zapomniałam przez przypadek, nieuwagę oraz sklerozę, dlaczego ja zawsze pędziłam na ten ranniejszy autobus, skoro tym mniej rannym i tak będę na czas do “podbicia karty na zakładzie”.
I wpadłam na genialny pomysł fundnięcia sobie tych ekstra 15 minut snu rano. (Ależ ja siebie rozpieszczam…)
I jeszcze za cholerę nie mogłam dojść, czemu ja taka durna jestem [...]