Niby Święta, niby coś.
Czas pędzi, pędzi na karku złamanie, jak zawsze.
Poniedziałek, środa, piątek, poniedziałek.
Zegar mnie terroryzuje, kalendarz ze mnie szydzi.
“Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi…?”
Bądźcie dziś beztrosko (ale nie bezmyślnie
) radośni, zabierzcie ze sobą uśmiech w Nowy Rok.
Spokoju ducha życzę – Wam i sobie.

Niech ten 2009 rok będzie dla Ciebie łaskawszy:)
ty jednak zboczona jesteś:>
No… wiem
[W końcu od dłuższego czasu uczę się od Mistrza, no nie?]
A tak tym razem to akurat w jakiej sprawie?
no wiesz rozbłyski-wytryski
sie człowiekowi Kojaży…
a pewnie ze statywem robione, co? bo takie ostre i perfekcyjne
–> Foksal
a pojęcia zielonego nie mam.
przecież to takie o z googla.
nie moje, no jaaak…
–> Skaf_
wiem Skaf.
wiem.
zbijesz mnie…?
Faf ty wiesz że masz absolutnie przeterminowanego notkowo bloga?
pasem?:>