Opublikowany w pędzęlecęgonięno 31 grudzień 2008 | Komentarzy: 8 »
Niby Święta, niby coś.
Czas pędzi, pędzi na karku złamanie, jak zawsze.
Poniedziałek, środa, piątek, poniedziałek.
Zegar mnie terroryzuje, kalendarz ze mnie szydzi.
“Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi…?”
Bądźcie dziś beztrosko (ale nie bezmyślnie ) radośni, zabierzcie ze sobą uśmiech w Nowy Rok.
Spokoju ducha życzę – Wam i sobie.
Przeczytaj cały Post »
Opublikowany w codzienności 20 grudzień 2008 | Komentarzy: 11 »
pada
szaro, ospale
fuj
normalnie atmosfera dżumy i malarii
nie pozostaje w takiej sytuacji nic innego, niż pójść na wstrętny, schlorowany, pełen obcyh ludzi z nieznanymi florami skórnymi
basen
i zaplumkać zarodki depresyjne
Przeczytaj cały Post »
Opublikowany w nerwamam 18 grudzień 2008 | Komentarzy: 3 »
Kwadrans przed urzędniczą godziną zero.
Wpadli.
Cholera jasna.
Symultanicznie.
We wszystkich działach.
O 15.45 wzięli i mi zabrali najfantastyczniejsze osoby z pracy.
Bo kryzys.
Kurna julek.
A Fafkulec, jak ta sierota – została.
I beczy.
Szykują się jeszcze bardziej zajebiaszcze święta niż zwykle.
Najwyższy czas na bożonarodzeniową deprechę oraz choinkową traumę.
Przeczytaj cały Post »
Opublikowany w codzienności 11 grudzień 2008 | Komentarzy: 3 »
zaczyna się zima? Że śnieg, renifery, coś?
Bo za oknem na pewno jej nie ma.
/Ewentualnie w głowie. Czasami w czubkach palców./
Obserwacja przyrody: chyba jestem mlekoholiczką. Czy to groźne?
Pytanie trzecie /ale najważniejsze/:
Czytałeś już Drogi Ktosiu nową Musierowicz? I jak smak, aromat, zapach, mgiełka rozkoszna w głowie “po”?
Bo jakoś nie mam odwagi po nią sięgnąć. (Jeszcze się [...]
Przeczytaj cały Post »