Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum z grudzień, 2008

rokukuniec

Niby Święta, niby coś.
Czas pędzi, pędzi na karku złamanie, jak zawsze.
Poniedziałek, środa, piątek, poniedziałek.
Zegar mnie terroryzuje, kalendarz ze mnie szydzi.
“Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi…?”

Bądźcie dziś beztrosko (ale nie bezmyślnie ) radośni, zabierzcie ze sobą uśmiech w Nowy Rok.
Spokoju ducha życzę – Wam i sobie.

Przeczytaj cały Post »

deszcz

pada
szaro, ospale
fuj
 
normalnie atmosfera dżumy i malarii
 
nie pozostaje w takiej sytuacji nic innego, niż pójść na wstrętny, schlorowany, pełen obcyh ludzi z nieznanymi florami skórnymi
basen
i zaplumkać zarodki depresyjne

Przeczytaj cały Post »

grupowe kurna julek…

Kwadrans przed urzędniczą godziną zero.
Wpadli.
Cholera jasna.
Symultanicznie.
We wszystkich działach.
 
O 15.45 wzięli i mi zabrali najfantastyczniejsze osoby z pracy.
 
Bo kryzys.
Kurna julek.
 
A Fafkulec, jak ta sierota – została.
I beczy.
 
Szykują się jeszcze bardziej zajebiaszcze święta niż zwykle.
 
Najwyższy czas na bożonarodzeniową deprechę oraz choinkową traumę.

Przeczytaj cały Post »

kiedy właściwie

zaczyna się zima? Że śnieg, renifery, coś?
Bo za oknem na pewno jej nie ma.
/Ewentualnie w głowie. Czasami w czubkach palców./
Obserwacja przyrody:  chyba jestem mlekoholiczką. Czy to groźne?
Pytanie trzecie /ale najważniejsze/:
Czytałeś już Drogi Ktosiu nową Musierowicz? I jak smak, aromat, zapach, mgiełka rozkoszna w głowie “po”?
Bo jakoś nie mam odwagi po nią sięgnąć. (Jeszcze się [...]

Przeczytaj cały Post »