jednym celnym, żartobliwym niby to, sformułowaniem
kadrowa.
wypełniając jakiś świstek, podniosła na chwilę wzrok i rzuciła szybkie, cichutkie, od niechcenia, tnące jak bic-owska żyleta:
- Cooo… Ćwiara pęknie niedługo, cooo? I już nie będzie tak wesoło…-
Nożesz.
Archiwum z wrzesień, 2008
mnie zabiła
Opublikowany w nerwamam 10 wrzesień 2008 | Komentarzy: 5 »
taki lajf
Opublikowany w pędzęlecęgonięno 7 wrzesień 2008 | Komentarzy: 7 »
Bo czego się można spodziewać.
Po zwykłym życiu?
Że czasu brak. Że entuzjazmu nie ma. Że blog umarł.
Kariery brak. Rodziny własnej spłodzonej brak. Nihil novi.
Przybywa: zmarszczek, przetarć na skarpetkach, pęknięć w butach, kilogramów gdzie nie trzeba, smutków, rozczarowań, prawd niechcianych całkiem.
Ubywa: sił, marzeń, nadziei, przyjaciół, apetytu na życie, radości z niczego, wiary w siebie i świat.
Trzeba [...]