Gorąc, duchota, wilgoć, ble.
Niewiadomoco takie jakieś z tą pogodą.
Mój ząb chyba przeszedł na wegetarianizm.
Mogę jeść cokolwiek i jest si, a zeżrę kawałek jakowejś padliny i po kwadransie umieram.
Nie podoba mi się taka impreza.
Oprócz tego jestem zacofana, w związku z czym strasznie się zdenerwowałam jak bez uprzedzenia na stacji SKM postawili automat do sprzedaży biletów.
A jakie to cholerstwo przemyślnie skomplikowane! Fiu, fiu!
Domyślam się, że w planach miało to pewnie zmniejszyć kolejki przy kasie i wydatki na obsługę okienek kasowych ALE na razie jakoś tego nie widzę. Ludzie proste so. I nie trawią takich różnych. Przynajmniej na początku. Ciągle ktoś drze mordacza albo ciska wzrokowo-emocjonalnymi piorunami w kierunku niewinnych całkowicie współudziałowców innowacyjnej niedoli.
I dlaczego ja tak lubię oscypki z grilla?
Zaczynam też powoli chorować na październikowy Wrocław, który mi oczywiście z wielu względów nie wypali i wiem to już teraz. Ale pochorować można, poudręczać się troszkę, poznęcać nad własną psychiką. Ot takie współczesne samobiczowanie.

blądynka trichę techniki i się zgubła:P
co wy tak z tymi oscypkami.. jeszcze mi powiedz ze z zurawiną to padnę
jadłam
dobre
ale inie rozumiem tego szwungu do oscypka na ciepło
buziam tęsknąco. informatyka jednak, wiesz?
MACHINERIA to nie to
http://salydus.wordpress.com/
znalazłam czekoladę pistacjową. warto było mieć na nią chęć
oscypki są fajne! to kiedy będziesz w krakowie na oscypkach?
być w przyszły piątek na oscypkach
moze ja tez bede
nie na oscypkach
Właśnie a po drodze do Krakowa sa Gliwice;)
Skaf_ –> właśnie sie nie zgubła, tylko zbulwersowała.
Dott –>Ja też nie rozumiem tego szwungu.
Zielony –> I bardzo dobrze. Bardzo. A nie mówiłaaam? Jakby coś z matmą to wal jak w dym, damy radę.
Salydus –> A w takim razie co jest to/tym?
Solaris –> Znaczy się jak zwykle nie zdążyłam.
Rinonka –> Jasne, że fajne. Nie wiem kiedy.Obawiam się, że w następnym wcieleniu.
Dott –>
Żaba –> O reeety Żabuś i na mapie się rozeznajesz i kusić umiesz. Nic tylko sie w Tobie zakochiwać w ciąż od nowa. ;-*