
bo głodna jestem i deszcz pada
i jakieś cholery mnie pogryzły
pchły, komary i jeszcze jakieś bzyczące gówno co nie wiem jak się nazywa
zero kultury, nawet się nie przedstawi, nie poda swojej wizytówki, nic. tylko bezczelnie i bez pytania wdziera się w moją prywatną, osobistą cielesność. i zostawia tam nie wiadomo co. tfu. co w Polsce roznoszą takie latające gówna, skoro malarii na razie nie mamy w menu?
(bo jak już się nam całkiem ociepli klimat, to nie wiadomo…)
na razie globalne ocieplenie odczuwam tak, że jest prawie środek lipca, a ja śpię w długiej piżamie i podwójnych skarpetkach ( w tym jedne puchate)
ubaw po pachy
Też tak mam. Skarpetki obowiązkowo!
Ależ ten Twój strażnik do komentów jest bezlitosny. Nic, tylko “podaj prawidłowy e-mail, podaj prawidłowy e-mail” !
to będziemy z wielkimi pizdami na czole biegać
:D:D
po co Wam pi zdy na czole?:|:|:|
Ja co prawda w skarpetach nie śpię, ale za to pod grubą kołdrą i kocem.
Lato…cudowne. Nic, tylko usiąść i płakać. Jakiś okrutny żart- ludzie mają czas wolny, 2miechy a tu tylko deszcz;/
Chyba jestem marudna.
mam coś na pociechę – z racji temperatur zmieniłam kołdrę na zimową (wełna) i to na pewno spowoduje natychmiastowe upały. Tak jak podlanie ogródka przywołuje deszcz
))
))
Specjalnie dla ciebie, Fafkulcu drogi, ten gest z mojej strony
o ło mnie tyż pogryźli,odczyny czerwone na pół metra
Solaris przesadziłaś z ta kołdrą można się ugotować!
Solaris schowaj już tę kodrę :>
skaf —- wiesz jak nam było zimno? my przy otwartym oknie i balkonie śpimy niemal na podłodze. Za to teraz jest wręcz przeciwnie, a nie mówiłam? I już bez niczego leżakuję:)
Żaba — nie chce mi się,śpimy na niej:) Ale jeśli to ma pomóc, to czemu nie:)
przepraszam
ale ja goła prawie śpie…
prawie 40 stopni jest w tym cholernym mieście.
No to jak już się wszyscy rozebrali, to możemy robić jakąś imprezę
Żabo –> pizdy (też nie wiem po co mi na czole) to pewnie w sensie tych wrednych kraterów czerwoności opuchniętej, które zostawiają po sobie komary.
asiek –> Ale nie wszyscy mają wolne, więęęc
Solaris –> Doceniam Twoje poświęcenie i bardzo dziękuję. Jak widać (i czuć) metoda jak najbardziej skuteczna
Dott –> Opowiedz coś jeszcze, jakieś szczegóły. Bo tak sie zachęcająco zaczęło, a potem tak brutalnie usidliłaś moją galopującą wyobraźnię.